poniedziałek, 11 grudnia 2017

Zawsze pod ręką - zawsze w decydującym momencie, czyli o fotografowaniu smartfonem

Ostatnio złapałam się na tym, że rzadziej w moich podróżach towarzyszy mi mój aparat - szczególnie na tych krótkich wyjazdach (na których - teoretycznie, nie mam czasu robić zdjęć, więc celowo nie biorę lustrzanki). Czy to oznacz jednak, że robię w ogóle zdjęć mniej? Nie, i wręcz muszę stwierdzić, że robię ich nawet więcej niż kiedyś. Za każdym razem kiedy gdzieś jestem - nawet tylko przelotem, bo czas goni, czy z przyjaciółką na kawie, lub na jakimś spacerze, zawsze mam przy sobie aparat - ten w smartfonie, i nie waham się go użyć - w szczególności kiedy pojawia się ten niepowtarzalny moment. No własnie, jak to właściwie jest z tym decydującym momentem?

wtorek, 30 maja 2017

Warszawskie klimaty


Warszawa jest tym miejscem - w którym, mimo, że nie chciałabym mieszkać, to  zdecydowanie uwielbiam do niego wracać. I wracam..tak często jak tylko mogę:) Wiem, że tam zawsze czeka na mnie moc wrażeń estetycznych, kulturalnych. kulinarnych i oczywiście fotograficznych. Tak było i tym razem:) Godzinne rozmowy z przyjaciółką, zakupy, zdjęcia o zachodzie słońca, potem jeszcze festiwal świateł w Parku Fontann, a na zakończenie tak cudownego dnia, lampka dobrego wina na przepiekanej warszawskiej starówce. Ahh, więc jak tu nie wracać:)?

sobota, 27 maja 2017

Szlakiem gdyńskiego modernizmu...


Gdynia jest miastem, z którym - z całej trójmiejskiej Trójki, chyba jestem najbardziej związana. Dlaczego? A no bo właśnie tu - w Gdyni, zaczęła się moja przygoda z fotografią. To w Gdyni, podczas zlotu największych żaglowców świata The Tall Ships' Races 2009 zrobiłam mój pierwszy foto-reportaż:)